Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiRamki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiRamki. Pokaż wszystkie posty

Dziś kolejna porcja ciekawych aranżacji i ekspozycji dekoracji ściennych, zdjęć, plakatów czy obrazów.


Na początek lekka egzotyka - ramki, dużo, bardzo dużo ramek lecz bez zawartości. Pomysł ciekawy, odważny ale do zrobienia na dużych metrażach - w małych pomieszczenia będzie za bardzo przytłaczający. Zwróćcie uwagę na staranne rozplanowanie ramek w pionie. Oddzielnie praktycznie nic nie przedstawiają ale w grupie mają moc :-)

Numer z wieszakami też oryginalny - warunek jeden wydruk musi być sztywny lub czymś podklejony. Inaczej będzie się wywijać a to zbyt estetycznie nie wygląda.

Dodatkowy efekt trójwymiaru można uzyskać poprzez nałożenie jednej ramki na drugą. Warto jednak uważać by nie przesadzić z ilością ramek i rozsądnie wybrać jak dużo przysłonić aby nie zasłonić.

I kolejna podwieszana instalacja. Czasem można użyć rur ciepłowniczych których to czasem jest nadmiar w niektórych mieszkaniach ;-)

Zamiast podwieszania na rurach czy gzymsach można pokusić się o zastosowanie rurek FINTORP z Ikea ale chyba bez stosowania takiej symetrii. Dziwnie to wygląda, jak ściana mauzoleum albo coś ;-)

Pomysł do biura gdzie można pomieszać dekorację z instalacją użytkową. Sugeruję by znaleźć ciekawe podkładki bo te typowe do dostania w marketach wyglądają dość tandetnie - widziałem kiedyś w biurze rachunkowym (masakra ;)).

Bardziej wymagająca instalacja - fragment płyty meblowej lub regipsowej a na tym półki z ramkami. Dla zwiększenia kontrastu warto zadbać o to, by kolor instalacji zdecydowanie różnił się od ściany na której stoi. W planach mam by wykorzystać do tej funkcji stare drzwi z szopy ale jeszcze nie wymyśliłem rozwiązania na to, by ganiające się koty mi tego nie wywróciły ;-)

Podwieszenie ramek na metalowych linkach na całej szerokości łóżka. Z pomocą jak zawsze przyjdzie Ikea która w swojej ofercie ma linkę z żabkami do wieszania zasłon - DEKA. Zamiast ramek można zostawić klipsiki i zawiesić same wydruki (podobnie jak wcześniej, odpowiednio usztywnione).

Dziś trochę inspiracji z Ikea :-) Przypomniała o swoim istnieniu zapraszając nas na przedpremierowe otwarcie nowej hali pod Wrocławiem. W końcu! Zestawiając inne hale jakie miałem okazję w życiu obejrzeć stwierdzam, że ta którą mamy najbliżej jest traktowana po macoszemu. Głównie dlatego, że część produktów z najnowszych kolekcji mogłem sobie tylko w katalogu obejrzeć bo nie były dostępne :-/


A wracając do tematu… ważną rzeczą jaką robi Ikea jest prezentacja produktów i co z nimi można zrobić. Ze wszystkich aranżacji jakie są dostępne moją uwagę przykuwają te w których duży udział mają ramki. Poniżej inspiracja którą chyba wprowadzimy we własnym mieszkaniu z tą różnicą, że półki będą koloru białego na mocno turkusowej ścianie a każda ramka będzie z innej bajki!


A tutaj pewna moda z zachodu która pojawia się coraz częściej w polskich wnętrzach - obrazy na podłodze. Kiedyś czytałem wywiad gdzie uzasadnieniem dla tego rozwiązania jest to, że przy większej ilości obrazów nie wygląda to jak muzeum ;-) Sam pomysł fajny ale niestety nie do wykorzystania w naszym domu :-( Futrzaki śmigające z dużymi prędkościami i nie wyrabiające zakrętów. Rytuał podnoszenia wszystkich obrazów był zabawny do momentu gdy szyba nie poszła :-/ Poniżej dość oryginalne rozwiązania bo w łazience ;-)

I rozwiązanie z większą ilością ramek. Dobrym pomysłem jest podparcie w postaci książek i gadżetów które zapobiegają osuwaniu się ram.

A na koniec z innej beczki… dużo i chaotycznie :-) Przez samą przypadkowość w rozmieszczeniu ramek nie przeszkadza nawet to, że każda w inną stronę.

A kończąc wpis dziwie się, że mimo tylu inspiracji jakie niesie internet ciągle w polskich wnętrzach można zobaczyć instalacje w stylu zdjęcie 20x30 cm na środku wielkiej, białej ściany 200x200 cm :-/ Oszczędność, lenistwo, czy brak pomysłu… sam nie wiem.

Jestem fanem ramek, koniecznie dużej ilości i różnych, różnistych. Poniższe dwa zdjęcia przedstawiają naszą ścianę w domu. Zapełniamy ją różnorakimi ramkami jakie uda nam się znaleźć w sklepach czy targach staroci. Ekspozycja zmieniana jest mniej więcej raz na kilka miesięcy. Nie ma jednolitej formuły co ma się na niej znaleźć. Część z prac to grafiki i kolaże znajomych, fragmenty wyrwane z gazet oraz wszystko to, co w jakiś sposób rzuci mi się w oczy i zainspiruje :-)


Aktualnie jelonka nie ma już na ścianie a półeczka Union Jack znalazła innego właściciela.



Poniższa instalacja zainteresowała mnie połączeniem ramek które stoją na komodzie wraz z kompozycją na ścianie.
Pomysł nr dwa to półeczka RIBBA na ramki z Ikea w naszej pracowni. Rozwiązanie o tyle wygodne, że możemy manewrować ramkami bez dziurawienia ściany.
Ta sama półeczka, kolor biały ale w większej ilości na ścianie. Dla tych co nie mają dostatecznej ilości ramek można wstawić książki z ciekawą okładką.
Tutaj rozwiązanie do pracowni które umożliwia szybką zmianę ekspozycji. Temat ćwiczyliśmy w starym biurze ale by to zdało egzamin dobrze jest używać wydruków na sztywniejszym papierze bądź podklejać je na kartonie lub PCV. W innym wypadku zacznie się wszystko wywijać przez co nie będzie instalacja wyglądać zbyt ciekawie i estetycznie :-/

Póki co to na razie wszystko. Sukcesywnie będę starał się publikować ciekawe aranżacje z wykorzystaniem ramek. Mam nadzieję, że tym i kolejnymi postami uda mi się zaciekawić Was paroma ciekawymi rozwiązaniami na ekspozycję waszych zdjęć, grafik i zachęci do eksperymentów w domu czy biurze.